
Przed: Hm. Fryzura fajna, owal twarzy ładny, usta fajne, nos spoko, oczy ładne, brwi fajne, piegi jako dodatek też. To są plusy, jak pewnie zrozumiałaś, a minusy polegają tylko i włącznie na makijażu. Kredka. Wiem, że na tych oczach maluje się kredką niewygodnie, przynajmniej mi. Może to wyjaśnia fakt, że jest jej trochę za dużo i nierówno. Zrobiłaś dwukolorowy makijaż z cieni do oczu na powiekach. Niezbyt się mi on podoba. Nędzne kolory razem połączone, ale lepsze to, niż jeden. Nie jest aż tak źle, choć są minusy. 7/10
Po: Siłowałam się trochę z czarną kredką do oczu, i nie jest aż tak krzywo. Rzęsy pomalowałam tuszem. A na powiekach umieściłam trzy cienie, koloru żółci, fioletu i różu. Brwi dałam niżej, usta pomalowałam na mocniejszy róż. Fryzura jest w takim samym kolorze, jak w przed, tyle że jest stercząca.

Przed:Niezbyt mi się podobają stylizację, w których dominuje ten sam kolor. Ostatnio był niebieski, teraz żółty. No cóż, jest elegancko, faktycznie, a nędzne kolory w makijażu miały być dopasowane do właśnie tej stylizacji. I są, nie przeczę, jednak ich wcale nie widać. Fajne rajtki i buty. Sukienka i naszyjnik już są średnie. No ale skoro kolorystycznie mają być dopasowane, no to cóż. 6/10
Po: Zaczęłam od dwóch par rajtek. Miałam coś zrobić w stylu metamorfozy na rozpoczęcie roku szkolnego, ale już na pierwszy rzut oka widać, że raczej w takim czymś byśmy nie poszli. Nazwijmy to metamorfozę na dyskotekę, o czym świadczą połyskujące buty na wysokim obcasie i luźna bluzka. Jako spódnica posłużyła sukienka. Jako dodatek jest torebka, która jest całkiem, całkiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz