
Przed: Wybaczyłabym Ci może ten makijaż, gdyby nie to, że masz MNÓSTWO kosmetyków, ale zrobiłaś coś takiego. Jeden, prosty cień, i co? Finito? Nie! Dobrze, że nie pomalowałaś cienia na całe powieki, ale i tak, masz tyle możliwości, a zrobiłaś to byle jak, jeden cień, koniec, eureka. Usta fajne, ładnie je pomalowałaś. Fryzura i jej kolor też są spoko. Kolczyki dla niektórych są dziecinne, mi się jednak podobają. Piegi są fajne, ale nie w tym odcieniu, jak dla mnie. Brwi też są spoko. Ale, błagam, wszystkie uczestniczki mają te okropne oczy, zlitujcie się! Nie lubię za bardzo, jak maluje się tak mocno eyelinerem, tzw. kreskę. Dam Ci ocenę 5/10, a to dlatego taka niska, bo masz mnóstwo kosmetyków, i zrobiłaś tylko taki wypierdek.
Po: Zrobiłam makijaż w odcieniach zieleni, oprócz pomadki i policzków, oczywiście. No same powieki. Użyłam cieniu koloru oliwki, mięty i jasnej zieleni. Oczy podkreśliłam czarną kredką, a rzęsy pomalowałam dwoma tuszami. Usta są odcieniu bardziej ciemniejszym. Fryz zmieniłam na tą krótką, kolor zostawiłam, bo czarny zawsze podkreśla makijaż, zwłaszcza te kolorowe i mocne. Jako dodatek dałam czarne okulary, które do połowy zasłaniają oczy.

Przed: Niby prosto i schludnie. No i tak jest. Ale buty nie dają uroku, zupełnie tutaj nie pasują i zbyt ciekawie nie są. No ale cóż, młodzieżowo. I nawet źle aż tak nie jest. 7/10
Po: Masz nawet dużą szafę. Znalazłam w niej sporo czarnego koloru ciuchów, więc to wykorzystałam i zrobiłam czarną kieckę. Użyłam trzech par rajtek, dwie z różnymi wzorami, takimi jak w cętki, i jedna czarna, co przyciemnia wszystkie rajtki. Użyłam dwóch sukienek, żeby spełniały funkcję falbanek. Jedna długa, widać ją nawet trochę na górze, i druga krótka. No i top, czarny, żeby zasłaniał zbędne elementy sukienek, w końcu musi to ładnie wyglądać, i dwie sukienki z AMY CLAIRE. Jedna jest na wierzchu, chętnie bym ją kupiła. Na to futro, bo innej kurteczki czy narzutki nie znalazłam. A do tego, oczywiście, bardzo fajne buty. Z Baby Phat. Muszę sobie takie sprawić.
1 komentarz:
Niee, podoba mi się tak jak było wcześniej... Znam Selenę blisko i wiem, że zrobiła makijaż szybko bo chciała fioletowy, żeby pasowało do ubrań. No i więcej cieni nie znaczy wcale lepiej, bo chodzi o to żeby wyglądało szykownie, a nie żeby nawalić ile się da. Nie podoba mi się ta metamorfoza.
Prześlij komentarz