sobota, 4 grudnia 2010

kinga0


Przed: Co to ma być?! Sztuczne rzęsy, jedna brew czarna (do połowy) i ta fryzura?! Kolor OK, ale reszta...Nos jest nieciekawy. Makijaż mógłby być, jeśli chodzi o równość, bo sam czarny jest nuuuuuuuuuuuuuuuuuudny. Doll przez usta, które są za wysoko i ohydne rzęsy, wygląda jak jakaś świnka. M a s a k r a.
Po: Oto wszystkie cienie, które masz, wykorzystałam: Czarny, beżowy i biały. Oczy podkreśliłam czarną kredką i eyelinerem, skorzystałam z dwóch tuszów. Specjalnie zrobiłam czarne brwi do jasnych włosów, by Doll kojarzyła się z taką buntowniczką. Fryzura jest nieco spokojniejsza.


Przed: Znowu ta sama śpiewka: markowo nie znaczy, że świetnie. Bluzka z LE nie spełnia moich oczekiwań- sama mi się nie podoba, a strój jest strasznie nudny.
Po: Tutaj też się jakoś nie postarałam, może miałaś za mało ciuchów? W praktyce tak. Bo większość to różowiaste ciuchy. Ale tam, zrobiłam szkolny komplet. Wiem, że nie jest boski, ale nie mam dzisiaj weny, co też świadczy o moim sposobie pisania. Legginsy, spódniczka, biała bluzka i sweterek. Buty z Kohl's.

1 komentarz:

... pisze...

Fajnie :)