sobota, 18 grudnia 2010

Mis26Martyna


Przed: Hm. Oczy, brwi, owal twarzy, usta, fryzura, nos - spoko. Ale z makijażem raczej gorzej. Jasne, że kolory są nawet spoko, ale tak trochę nudno. Są niestarannie nałożone. I inny kolor ust się przydał ;p.
Po: Ja tutaj trochę ożywiłam Doll. Cienie : zielony, brązowy i taki szarowaty. Musnęłam pod okiem fioletowym, by zdobyć efekt jakby rozmazanego cienia czy coś w tym stylu. Oczy podkreśliłam mocno czarną kredką i czarnym eyelinerem, tuszu do rzęs użyłam tylko pogrubiającego. Brwi są czarne. Fryzura też czarna, żeby nie wyglądało to wszystko zbyt sztucznie. Fryzura stojąca. Tutaj przydałaby się pomadka w kolorze ciała, ale nie miałaś takiej pomadki, miałaś kolory, które by w ogóle nie pasowały. Musiałam pocieszyć się kolorem naturalnym ust. xd


Przed: Niby schludnie i młodzieżowo, ale to mnie nie zaskoczyło ani zadziwiło. Bluzka z DKNY jest fajna, pasek z HB też. Kokardkę też ciekawie założyłaś. Ale buty i legginsy wszystko, moim zdaniem, jakby popsuły. I czarny? Tylko czarny? Rozumiem, że chciałaś wszystko razem połączyć, ale ja nie przepadam za stylizacjami, gdzie dominuje jeden kolor.
Po: Szafę masz małą, więc pola do popisu nie miałam. Metamorfoza bardzo prosta, w dwóch przeciwnych kolorach: Czarny i biały. Buty z OTTO, dwie pary rajtek, bluzka biała, na nią czarna z Decades, biała kurteczka (Wg. mnie bardzo fajna) i futerko białe. Berecik Chanel i torebeczka, również z Chanel. Może nazwę tą metamorfozę na : fanka Chanel! xD

Brak komentarzy: