
Przed: Elementy twarzy, piegi, pieprzyk przy ustach, makijaż, wszystko OK- gdyby nie fryzura. Może i Twoim zdaniem ładna, bo jakoś tragiczna nie jest, ale jest nudna. Daje nudność całości. Szminka mogłaby być jaśniejsza, ale jest spoko. Może ktoś się wkurzy, że dam dobrą ocenę dosyć, ale powiem tak: na pierwszy rzut oka jakoś specjalnie mi się nie podobało: odklepany makijaż, nieciekawa fryzura. Ale makijaż ma np. fajne barwy cieni. Przyjrzeć się trzeba, ludzie. 8/10
Po: Zrobiłam Cię w innym (chyba) wydaniu, w takim, w którym pokazujesz, że daleko Ci do plastiku i różu. Fajna fryzura w jaśniejszym odcieniu, wystrzępiona, piega nie usunęłam, bo ładnie tutaj się przedstawia, usta pomalowałam jasnym cieniem szminki: ciemny by tutaj absolutnie nie pasował. Policzki pomalowałam brązowatym pudrem. No i oczy- użyłam grubego, z kolorem brązu podchodzącego pod czerwień, zielona i niebieska kredka dom oczu, rzęsy podkreślone tuszami no i cienie: są ciemne, można powiedzieć, matowe. Ciemny niebieski, fioletowy i zielony. Jest spoko.

Przed Jestem w kropce. Niby fajnie, ale coś mi tu niem pasuje. Te tatuaże na pewno. Trudno mi to ocenić, jest nawet nieźle, a trochę rzeczy użyłaś.7/10
Po: Wypróbowałam wariant, który ja czasem używam, gdy nie chce mi się myśleć i wymyślać jakichś cudów. Rajtki, w tym przypadku z LE, spodnie z ELLE i fioletową tunikę. Buty na wysokim obcasie z fioletową poświatą i torbę, która informuje ciekawych o tym, że jesteś ekologiczna i nie używasz plastikowych toreb.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz