czwartek, 10 lutego 2011

9Miley92


Przed: Faktem jest, że nie masz zbyt wiele kosmetyków, bo nie masz, ale zawsze da się zrobić coś w miarę fajnego - jednak Ty kiepsko połączyłaś ze sobą dwa cienie. Dlaczego kiepsko? Bo kolory się ze sobą gryzą, w dodatku są z LUXE. Nie podobają mi się błyszczące cienie. Kolczyki nie przypadły mi do gustu też. Fryzura jest spoko, jej kolor też, karnacja, owal twarzy - OK. Ale elementy twarzy , które masz, są nudne. Brwi nie podobają mi się, oczy- zależy, usta są nudne. Niepotrzebnie pomalowałaś pudrem całe policzki.
Po: Od razu przeproszę i uprzedzę, że makijaże nie wychodzą mi teraz bosko, bo za nic nie mogę się przyzwyczaić do tego nowego "salonu piękności". Ale chyba nie jest tak źle? Powieki pomalowałam brązowym, na to musnęłam czarnym. Usta musiałam zostawić naturalnie, a koniecznie przydałaby się tutaj szminka o kolorze ciała, bo wtedy to wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Fryzurę wzięłam jedną z moich ulubionych, brwi są, niestety, niedopasowane kolorystycznie do koloru włosów, ale co ja mam, kurde, poradzić, że te nowości zupełnie mi nie leżą??? Oczy podkreśliłam czarnym eyelinerem, rzęsy pomalowałam tuszem.


Przed: Buty i torebka- out. Tyle mogę powiedzieć ;p
Po: No masz małą szafę, i nic boskiego nie zrobiłam! Wzięłam te same spodnie, nie miałaś, niestety, spódniczki, i tą samą kurtkę, pod którą wzięłam kamizelkę, pod którą jest jakiś stanik (?). Buty mi nawet wyszły, jakieś darmowe i te z kokardką. No nie zrobiłam szału, bo nie miałam warunków :D.

1 komentarz:

Kamila pisze...

ślicznie :)) A ubiór sper wykorzystam go..